Artykuł sponsorowany

Kiedy instalacja CO2 ma sens w obiekcie przemysłowym mimo wyższego ciśnienia pracy

Kiedy instalacja CO2 ma sens w obiekcie przemysłowym mimo wyższego ciśnienia pracy

W obiektach przemysłowych decyzja o wdrożeniu nowych systemów chłodniczych rzadko opiera się wyłącznie na parametrach ekologicznych. Choć regulacje prawne stopniowo wymuszają odchodzenie od tradycyjnych czynników syntetycznych, sam parametr środowiskowy nie przesądza o ostatecznym wyborze technologii. Rzeczywisty proces technologiczny, rygorystyczne wymagania dotyczące bezpieczeństwa załogi oraz bieżąca dostępność specjalistycznego serwisu mają zdecydowanie większy wpływ na architekturę układu. Inwestorzy na etapie planowania stają przed trudnym dylematem, oceniając przydatność naturalnych gazów w specyficznych warunkach swojego zakładu produkcyjnego. Zrozumienie fizycznych właściwości czynnika roboczego pomaga określić, kiedy droga modernizacja maszynowni ma głębokie uzasadnienie techniczne oraz finansowe.

Wpływ wysokiego ciśnienia roboczego na architekturę układu chłodniczego

Ciśnienie robocze w instalacjach dwutlenku węgla sięga 130 barów, co wymaga całkowitej zmiany dotychczasowego podejścia do projektowania rurociągów oraz doboru materiałów. Taka specyfika wymusza zastosowanie grubościennych rur i odpowiednio wzmocnionej armatury ze stali. Standardowa instalacja miedziana typowa dla klasycznych układów freonowych nie wytrzymałaby tak dużych obciążeń mechanicznych. W zaawansowanych obiegach transkrytycznych, gdy temperatura zewnętrzna przekracza 31 stopni Celsjusza, a ciśnienie rośnie powyżej 73,8 bara, czynnik nie skrapla się w znany z innych instalacji sposób. W tych warunkach gaz oddaje ciepło w specjalnej chłodnicy gazu, co narzuca montaż komponentów przystosowanych do ekstremalnych naprężeń. Sprężarki, zawory i wymienniki ciepła muszą rygorystycznie spełniać normy dyrektywy ciśnieniowej PN-EN 378.

Z uwagi na wysoką gęstość gazu, sprężarki pracujące w takim środowisku tłoczą mniejszą objętość czynnika w porównaniu do starszych technologii. To fizyczne uwarunkowanie umożliwia budowę bardzo kompaktowych układów boosterowych, które oszczędzają cenną przestrzeń w hali produkcyjnej. Ekstremalne ciśnienie postojowe narzuca jednak obowiązek stosowania niezawodnych zaworów upustowych oraz małych agregatów podtrzymujących instalację w przypadku przerw w zasilaniu. Mimo zwiększonych rygorów konstrukcyjnych technologia ta doskonale radzi sobie w mroźniach niskotemperaturowych oraz zaawansowanych halach przetwórstwa spożywczego. W zakładach wykazujących stałe, wysokie obciążenie cieplne stabilność pracy przy zmiennych warunkach zewnętrznych stanowi bardzo silny argument za inwestycją.

Typowe konfiguracje przemysłowe, odzysk energii i kwestie bezpieczeństwa

W nowoczesnych obiektach komercyjnych i dużych zakładach przetwórczych często planuje się chłodnictwo co2 w formie wydajnych systemów kaskadowych. W takich układach dwutlenek węgla krąży w dolnej części obiegu, sprawnie schładzając komory mroźnicze do wymaganych przez proces parametrów technologicznych. Następnie płynnie oddaje odebrane ciepło do górnego obiegu zalanego precyzyjnie ustaloną, minimalną ilością amoniaku. Taka inżynieryjna separacja pozwala wykorzystać optymalne właściwości termodynamiczne obu substancji, drastycznie zmniejszając zarazem całkowity ładunek niebezpiecznego czynnika w zakładzie. Projektowaniem i kompleksowym wykonawstwem takiej infrastruktury zajmuje się Probon Sp. z o.o. z Tarczyna, opierając realizacje przemysłowe na specjalistycznych urządzeniach marek Trane oraz Bitzer.

Zestawiając główne technologie naturalne, zasadniczą różnicę widać w rygorystycznym profilu bezpieczeństwa poszczególnych gazów. W przeciwieństwie do amoniaku dwutlenek węgla jest substancją nietoksyczną i całkowicie niepalną. Właściwość ta niemal eliminuje ryzyko zatrucia personelu i uwalnia inwestora od konieczności wznoszenia drogich, zewnętrznych maszynowni ze skomplikowaną wentylacją awaryjną. Bilans operacyjny całego wdrożenia rośnie najszybciej, gdy instalacja zostanie zintegrowana z systemem zarządzania budynkiem oraz zaawansowanymi modułami odzysku energii. Pod wpływem bardzo dużego ciśnienia tłoczenia temperatura gazu opuszczającego sprężarki osiąga nawet 100 stopni Celsjusza. Przechwycone w tym punkcie ciepło odpadowe idealnie nadaje się do grzania wody myjącej, co w ujęciu rocznym pozwala zredukować całkowite zużycie energii o 20 do 30 procent.

Wdrożenie systemów opartych na dwutlenku węgla wymaga zawsze wielowymiarowego przeanalizowania ciągłości głównych procesów produkcyjnych, profilu obciążeń chłodniczych i stanu lokalnej infrastruktury energetycznej. Praca z ekstremalnymi ciśnieniami narzuca zauważalnie wyższe koszty na etapie budowy układu, wynikające z konieczności zakupu certyfikowanej armatury oraz inteligentnej automatyki kontrolnej. Wymierne korzyści płynące z bezpiecznej obsługi, bezproblemowego spełniania rygorystycznych norm środowiskowych oraz potencjału darmowego odzysku ciepła rekompensują te nakłady. Ostatecznie ta specyficzna kategoria instalacji przynosi najwyższe zyski operacyjne tam, gdzie zakład dysponuje infrastrukturą zdolną wykorzystać każdą odzyskaną jednostkę energii.